Tag: młodzież

Zwykły dzień- rozdział VII

przez , 04.mar.2015, w rozdziały

   Nie dostrzegła jak wyglądało to stworzenie,wiedziała tylko że pełza i zostawia na ziemi dziwny śluz. Bała się, że zwierzę może skrzywdzić chłopca,więc gwałtownym ruchem przyciągnęła Go do siebie i mocno przytuliła,zasłaniając Go swoim ciałem przed czyhającym go niebezpieczeństwem.
  Chłopiec odwzajemniając przytulenie Mejory zasnął,a pełzający potwór zniknął z oczu dziewczynie. Ona sama nie mogła zasnąć,zbyt mocno bała się że to coś może skrzywdzić Henia. Nie wybaczyła by sobie,gdyby coś mu się stało. Czas mijał,a dziewczyna trzymając w dalszym ciągu w ramionach dziecko,rozmyślała nad wszystkim. Ciągle zadawała sobie pytanie, czy kiedyś będzie
jak dawniej? Nie znała na nie odpowiedzi,więc odpowiadała w myślach; nie wiem…

73b15e6000286a6f4ab87ed4
  Czas płynął bardzo szybko, a Mejorę znów zaczynała boleć ręka. Siedziała,trzymając w ramionach, śpiącego chłopca i liczyła myszy,które co jakiś czas,przelatywały spod jednego fotela, pod drugi. Zachowywały się bardzo dziwnie,niczym pies myśliwski, szukający swojej zdobyczy. Aż w końcu,jedna z małych stworzeń zatrzymała się, przed nią i zaczęła się, jej dziwnym spojrzeniem przyglądać. Mejora uznała to za jakiś dziwny wytwór wyobraźni,ponieważ już długo nie spała i przez to czuła się bardzo zmęczona. W głupkowatym nastroju,spoglądała na mysz.
- Co się tak patrzysz? -Spytała, po czym zaczęła się śmiać.
- Na Ciebie,dziwny człowieku. Odpowiedziała piskliwym głosem mysz i schowała się,pod jednym z wielu foteli.
Mejora zbladła i zaniemówiła. Sama nie wierzyła w to, że mysz do niej przemówiła. Przetarła oczy rękom,położyła chłopca delikatnie na ziemi i udała się w stronę,w którą uciekła mysz.
- Chodź tu! Krzyknęła i odsunęła fotel,pod którym siedział gryzoń. Dostrzegła tam, kolejne pudełko,tym razem mniejsze, na którym siedziała mysz która już wcześniej odezwała się,ludzkim głosem do dziewczyny.
- Zostaw to pudełko! Nie zasługujesz na to,by móc je ze sobą zabrać! Krzyknęła mysz.
- Ale dlaczego? Pozwól mi je zabrać,muszę rozwiązać zagadkę,aby znów móc normalnie żyć.
- Jakie to jest normalne życie,dziwny Człowieku? – Odezwała się mysz.
- Jeśli pozwolisz mi zabrać pudełko z przyjemnością odpowiem Ci,na każde pytanie Myszko.    -Odpowiedziała.

images

Mysz znów zaczęła przyglądać się Mejorzę. W końcu,zbliżyła się do dziewczyny i powiedziała.
- Wystaw rękę,muszę coś sprawdzić. Mejora zrobiła to,o co prosiła mysz,po czym zwierzę ugryzło ją w palec i spróbowało jej krwi,a potem uciekło pod inny fotel,znajdujący się na strychu. Mejora zdziwiona zachowaniem myszy,zabrała szybko pudełko i udała się w miejsce,
w którym spał Henio…

images

Zostaw komentarz :, , więcej...

Zwykły dzień – rozdział V

przez , 26.paź.2014, w rozdziały

    Strasznie się bała, nie wiedziała dlaczego akurat to wszystko spotkało ją. Zatrzymała się przed tajemniczym stworem i przyglądała się mu. W tym samym czasie tajemniczy stwór obudził się i otworzył swoje jedno wielkie oko. Dziewczyna jeszcze bardziej się zaniepokoiła i próbowała powoli oddalić się od tego stworzenia. Lecz było za późno, małe stworzenie przypominające kota, tyle że z jednym okiem, wstało i zaczęło biec w jej kierunku. Mejora nie wiedziała co zrobić. Stwór zachowywał się bardzo agresywnie i szczerzył do niej swoje kły. Szybkim ruchem ściągnęła plecak i rzuciła nim w to zwierzę. Nie wiedziała że jej plecak był otwarty. Wyleciał z niego nóż, który zabił zwierzę. Stwór już nie żył. A Mejora nie wierzyła w to że go zabiła. Przez pierwsze kilka minut bez ruchu stała w tym
samym miejscu w którym znajdowała się przed zabójstwem zwierzęcia. Później postanowiła bliżej przyglądnąć się tajemniczemu osobnikowi.

    Podchodząc do niego powoli, zaczęła mu się przyglądać.Większość jego głowy zajmowało oko, które było na samym środku. Następnie małe uszy na wysokości oka po bokach głowy. Miał też mały, biały, długi tułów i czarny, długi ogon. Ale i tak najbardziej przykuł jej wzrok, ten kamień, który znajdował się na szyi zwierzęcia. Postanowiła, że ściągnie go z szyi ssaka i dokładnie się mu przyglądnie. I tak zrobiła. Szybkim ruchem zerwała naszyjnik zwierza i oddaliła się od niego. Usiadła na fotelu i zaczęła przyglądać się temu kamieniowi. Był dosyć ciężki jak na taki mały kamyk. Dostrzegła na nim coś dziwnego. Kawałek białej kartki wystawał z wewnątrz kamienia. Mejora nie wiedziała, jak otworzyć ten kamień, jedyne co przychodziło jej do głowy, to rzucić nim o podłogę. Więc rzuciła, a kamień roztrzaskał się na kilka części i wypadła z niego mała karteczka. Dziewczyna usiadła na podłodze i rozwinęła kartkę, a tam było napisane:,, Dobrze zrobiłaś, jesteś już blisko, teraz szukaj następnych wskazówek, by odnaleźć pudełko”. Dziewczyna była już bardzo zmęczona tym dniem i postanowiła wrócić do swojego pokoju. Tylko był jeden problem,nie wiedziała jak wrócić, ponieważ było tak ciemno i nawet kamień się już nie świecił.

   Ciągle bała się tego co może się za chwilę wydarzyć. Zastanawiało ją też to, gdzie podziewa się jej piesek, ale też była szczęśliwa, że w jej domu po powrocie ze szkoły nie spotkała tego wrednego mężczyzny, inaczej mówiąc ojczyma. Ciągle nie wiedziała, dlaczego jej mama się z nim związała, przecież on nie miał żadnych zalet i nawet zdarzało mu się uderzyć mamę Mejory. Mejora podniosła z ziemi plecak, wyciągnęła zapałkę i próbowała przy jej płomieniu się ogrzać, ponieważ było jej strasznie zimno. Zapaliła zapałkę i stało się coś dziwnego. Z różnych kątów strychu powychodziły małe myszki, które widocznie nie bały się ludzi. Na początku Mejora się bała, ale potem stwierdziła że są nie groźne i nawet poczęstowała je kanapką, którą miała w plecaku.

   Dziewczynie od razu zrobiło się cieplej i dalej ogrzewała się przy zapałce kilka godzin, która dziwnie nie gasła. Wtedy dziewczyna zaczęła rozumieć tak naprawdę,o co chodziło temu panu w liście, który napisał że te zapałki są ,,niezwykłe”. I tak mijały godziny, a dziewczyna zastanawiała się, co zrobić i gdzie szukać kolejnej wskazówki. Coraz bardziej po jej głowie chodziły pesymistyczne myśli na temat tego, że kiedyś odnajdzie pudełko i znów będzie żyć jak kiedyś. Zastanawiała się też, co się stanie, jak wróci ojciec i zobaczy, że w pokoju jej nie ma i na dodatek jej drzwi są zamknięte. Coraz czarniejsze scenariusze układały się w głowie Mejory i z każdą myślą w jej czarnych oczach, pojawiały się łzy i panika, co będzie dalej…

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 1281
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 9

Obrazek

DSC_0686.jpg