Archiwum dla: Kwiecień, 2015

Zwykły dzień – Rodział VIII

przez , 25.kwi.2015, w rozdziały

 Chłopiec spał niespokojnie. Wypowiedział kilka słów, cichym tonem. Obracał się, z boku na bok. Po chwili zaczął krzyczeć. Mejora szybko podbiegła do dziecka i próbowała Go obudzić,lecz bezskutecznie.
Po kilku dziesięciu sekundach Heniek uspokoił się. Następnie otworzył oczy i zaczął wypytywać dziewczy -nę gdzie jest i co się dzieje. Mejora nic nie odpowiadając, przytuliła Go. Cieszyła się że nic mu
się nie stało. Zdziwiło ją trochę zachowanie chłopca podczas snu.

  Usiadła obok niego, mając na kolanach kolejne pudełko. Zastanawiała się,czy to dobry moment, aby je otworzyć. W ten czas znów zaczęła boleć ją ręka i mocne bóle głowy,które były tak intensywne że z oczu Mejory płynęły łzy. Jej gardło również puchło. W powietrzu unosił się zapach dymu z papierosów, którego ona wcześniej nie wyczuwała. Robiło jej się coraz słabiej. Organizm zaczynał się pomału poddawać. Przed jej oczyma pojawiały się czarne plamy, narastające z chwili na chwilę. Wiedziała że nie jest z nią dobrze i że za chwilę straci przytomność.
- Henio, mój mały.. -Wyszeptała resztkami sił.
- Tak, Mejoru? -Odpowiedział chłopczyk,nic nie podejrzewający o złym stanie zdrowia dziewczyny.
- Weź to pudełko i otwórz je. -Odpowiedziała Mejora, przesuwając rzecz w jego stronę. Chłopak otworzył pudełko i patrzył na dziewczynę, czekając na kolejne wskazówki co ma dalej zrobić.
- Pomóż mi Kochany.. – Powiedziała. Uśmiechnęła się do niego ostatni raz i z braku, straciła przytomność.

  Henio zaniepokoił się. Nie wiedział co się stało.Zaczął szarpać dziewczyną i krzyczeć do niej by otwarła oczy. Mejora nawet nie drgnęła. Przyłożył głowę do jej klatki piersiowej, próbując usłyszeć bicie serdu- -szka. Wiedział że należy tak zrobić, ponieważ chciał zawsze zostać lekarzem i wiele razy widział to w telewizji, w swoim ulubionym serialu pt: ,,Szpital”’.
-Puk..Puk..Puk…- Jej serce uderzało,lecz zbyt wolno niż powinno. W oczach Henia pojawił się strach. Nie oglądał kolejnego odcinka i nie wiedział co dalej ma zrobić,w takiej sytuacji. Przytulił się do dziewczyny, przeżegnał i zaczął się modlić:

                                                               Panie Boże, Mój ukochany. Mam na imię Henio.
                                                               Mam nadzieje że mnie słyszysz.
                                                               Ta dziewczyna obok to Mejora.
                                                               Coś jej się stało.Pomóż jej,proszę..
                                                               Mam tylko ją,nikogo więcej.
                                                               Jeśli jej pomożesz obiecuje że
                                                               już nigdy więcej nie będę
                                                               dokuczać siostrą zakonnym z                                                   
                                                               domu dziecka,które tak często
                                                               się na mnie denerwują.
                                                              I przestanę w nocy podjadać słodycze.
                                                              Chce tylko aby
                                                              ona znów ze mną rozmawiała,to
                                                              przecież Moja Mamusia…
                                                              Amen.

- Przeżegnał się kolejny raz i próbował zasnąć,przytulając się bardzo mocno do Mejory.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 1304
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 9

Obrazek

DSC_0686.jpg